Cykl "Najlepsi polscy tekściarze". Odcinek 7. LESŁAW (Komety, Partia)

Wywiady z najlepszymi polskimi tekściarzami specjalnie dla portalu: tekstydopiosenek.pl

 

Odcinek 7. LESŁAW (Komety, Partia)

 

Michał Kozłowski (tekstydopiosenek.pl): Witam Cię Drogi Lesławie w cyklu wywiadów „Najlepsi polscy tekściarze", bardzo dziękuję za przyjęcie zaproszenia, nie ukrywam, że cieszę się niezmiernie z Twojej obecności w tym gronie i z możliwości przybliżenia Twojej twórczości, Twojego podejścia do pisania, naszym Czytelnikom. Powiedz na początek, co sądzisz o poziomie współczesnego polskiego tekściarstwa?

 

Lesław: Nie mam dobrego zdania.

 

M.K.: Co jest dla Ciebie najważniejsze w tekście piosenki?

 

Lesław: Odrzucenie wszystkich możliwych barier i zahamowań. Zawsze najbardziej ceniłem autorów, których na to stać.

 

M.K.: W wielu swoich tekstach poprzestajesz na napisaniu pierwszej zwrotki z refrenem (np. „Nuda nuda nuda", „Miasto turystów" itd.), później stosując zabieg powtórzenia, skąd taka maniera? Czy jest to tekściarskie lenistwo, czy jest w tym jakiś element Twojej własnej filozofii pisania?

 

Lesław: Bardzo podobał mi się ten zabieg we wczesnych piosenkach Ramones i paru innych przeważnie punkowych zespołów. Dzięki temu zwrotki były jednocześnie refrenami ponieważ się powtarzały. Moim zdaniem daje to słowom dodatkową moc. Czasami z tego pomysłu korzystam.

 

M.K.: Co jest dla Ciebie największą inspiracją podczas pisania tekstów?

 

Lesław: Własne przeżycia. Czasami wymyślam bohaterów piosenek, ale nawet wówczas odkrywam, że piszę przede wszystkim o sobie.

 

M.K.: Powiedziałeś w jednym z wywiadów: „Zawsze stawiałem na szczerość i podejmowałem tematy, których inni nie podejmują". Zgoda, szczerość, to jeden z najistotniejszych elementów Twoich tekstów i chwała Ci za to, ale czy istnieje jednak coś, o czym nigdy byś nie napisał? Mam wrażenie, że miałbyś ochotę pójść dalej, wyłożyć wszystko „kawa na ławę", to co czujesz, to o czym myślisz. Jednak coś Cię powstrzymuje. Czy jest coś czego boisz się podczas pisaniu tekstów piosenek? Czy zapytam ogólnie – czego może bać się tekściarz?

 

Lesław: Nie ma takiego tematu. Jedyną obawą może być to, że ktoś opacznie zrozumie sens słów, co oczywiście również i mnie zdarzało się wielokrotnie, ale takie jest ryzyko związane z tego typu działalnością.

 

M.K.: Czy jest ktoś komu pokazujesz swoje teksty zanim trafią one do repertuaru Komet? Czy masz tzw. pierwszego czytelnika?

 

Lesław: Czasami tak, ale tylko wtedy, kiedy mam wątpliwości. Czasami badam reakcję różnych osób na fragment tekstu albo tytuł.

 

M.K.: Czy zdarza Ci się nie być pewnym swego tekstu? Czy pisząc, dużo poprawiasz, dużo skreślasz, czy raczej jesteś pewny swojego rzemiosła?

 

Lesław: Dużo poprawiam i dużo skreślam. Bardzo zależy mi na tym żeby w ostatecznej wersji znalazły się tylko właściwe słowa.

 

M.K.: Gdzie najczęściej piszesz swoje teksty? Jak wygląda ten proces? Czy piszesz do, czy przed powstaniem muzyki?

 

Lesław: Przez większość czasu myślę o piosenkach, nad którymi pracuję, więc pomysły pojawiają się w najróżniejszych okolicznościach. Najczęściej jest tak, że i muzyka i słowa ewoluują jednocześnie. Ta ewolucja trwa wiele miesięcy, a czasami nawet wiele lat.

 

M.K.: Jesteś autorem dwujęzycznym (j. polski i j. angielski). W którym języku lepiej Ci się pisze?

 

Lesław: Nie widzę zasadniczej różnicy.

 

M.K.: Słuchając Twoich tekstów nie sposób nie dojść do wniosku, że Twoja twórczość jest czym osobnym w porównaniu do prezentowanej nam mainstreamowej papki. Czy nie miałeś nigdy pokusy, by pójść tą łatwiejszą drogą?

 

Lesław: Nie miałem. Jestem szczęśliwy w miejscu, w którym się znalazłem.

 

M.K.: Klasyczny tekst piosenki (Tuwim, Przybora, Osiecka, Cygan) jest tekstem rymowanym. Ty w swoich tekstach niekoniecznie korzystasz z rymu. Dlaczego? Co sądzisz o rymie w tekście piosenki i czy jest to (jak zwykło się uważać) składnik niezbędny?

 

Lesław: Moim zdaniem to zależy od autora. Niektórym piosenkom to służy, a innym nie. Jestem otwarty na wszystkie rozwiązania.

 

M.K.: Nie jest łatwo znaleźć polskiego autora, do którego można by Cię porównać – to Twój ogromny atut. Jedynie na myśl może przychodzić Marcin Świetlicki i jego Świetliki, choć tam królują wiersze, a Ty jednak śpiewasz teksty piosenek (choć mają one dużo wspólnego z poezją). Co o tym sądzisz? Czy czytasz współczesną poezję? Czy jest ona dla Ciebie także jednym ze źródeł inspiracji? Skąd pomysł na taką, a nie inną stylistykę (formę) Twoich tekstów?

 

Lesław: Podobnie jak w przypadku muzyki chciałem wnieść do swojej twórczości jak najwięcej siebie, a można to osiągnąć wyłącznie odrzucając wszystkie reguły gry. Nie znam twórczości Marcina Świetlickiego i nie śledzę trendów we współczesnej polskiej poezji.

 

M.K.: Chciałbym zapytać o Twoje ulubione teksty z Twojego repertuaru (Partia, Komety). Z których tekstów jesteś najbardziej zadowolony?

 

Lesław: Wszystkie są dla mnie ważne.

 

M.K.: Czy są teksty, których się wstydzisz?

 

Lesław: Nie wstydzę się tekstów. Czasami mam tylko wrażenie, że napisała je osobą, którą już od dawna nie jestem.

 

M.K.: Lesławie, czy zdarzyło Ci się kiedyś pisać teksty na zamówienie? Jeśli tak, opowiedz o tym coś więcej.

 

Lesław: Jak dotąd, jeszcze nie. To, co robię, jest bardzo charakterystyczne i nie jestem pewien czy moje słowa miałyby sens w oderwaniu od mojej osoby.

 

M.K.: Powiedziałeś kiedyś: „Słowa były zawsze dla mnie dużo ważniejsze niż muzyka". Nie jest to (niestety) popularne dziś podejście. Jacy są zatem Twoi ulubieni tekściarze języka polskiego? Którzy z nich są dla Ciebie ważni do dziś?

 

Lesław: Moim pierwszym idolem literackim był Krzysztof Jaryczewski. Uważam, że własny język wypowiedzi znaleźli m.in. Jarek Janiszewski i Tomasz Budzyński. To w Polsce niestety rzadkość.

 

M.K.: Co zmieniło się w Twoim pisaniu na przestrzeni tych wszystkich lat? Jakim tekściarzem był kiedyś Lesław, a jakim jest teraz?

 

Lesław: Na początku drogi nie musiałem się martwić o autoplagiaty (śmiech). Teraz staram się ich unikać. Tematyka czy perspektywa, z których pisane są piosenki, moim zdaniem nie zmieniła się w zauważalny sposób.

 

M.K.: Twoje teksty są niesamowicie dobrze napisane (literacko). Czy odebrałeś jakieś specjalne wykształcenie w tym kierunku, czy jest to Twój samorodny talent? Gdzie nauczyłeś się tak dobrze pisać?

 

Lesław: Dziękuję! Jestem samoukiem. Muzycznym również.

 

M.K.: Uważam też, że poprzez szczerość w pisaniu, pozwalasz na duże utożsamienie się słuchacza z Twoimi tekstami. Czy zależy Ci na tym? Czy jest to dla Ciebie efekt pożądany, by ktoś „poczuł tak, jak Ty"?

 

Lesław: Jest to niemożliwe. Zależy mi przede wszystkim na tym, żeby odbiorca poszukał w słowach siebie.

 

M.K.: Lesławie, masz dar do wymyślania świetnych tytułów? Jakie jest Twój patent na dobry tytuł piosenki?

 

Lesław: Dobry tytuł ma dla mnie kluczowe znaczenie. Patentu nie ma, ale jest zawsze dreszcz emocji, kiedy odpowiedni tytuł uda się wreszcie znaleźć.

 

M.K.: Czy masz swojego tzw. idealnego odbiorcę, dla którego piszesz? Kim on jest?

 

Lesław: Nie mam. Odbiorców się nie wybiera. To oni wybierają twórcę, który do nich trafia.

 

M.K.: Czy myślałeś kiedyś o opublikowaniu swoich tekstów w formie książkowej? Czy uważasz w ogóle, że tekst piosenki może „żyć" bez muzyki?

 

Lesław: Moim zdaniem mógłby.

 

M.K.: Na koniec udziel proszę – to już tradycja – kilku wskazówek młodym adeptom sztuki tekściarskiej? Co być im poradził?

 

Lesław: Zawsze zachęcam młodych twórców do szukania własnego głosu. Zrobię więc to i tym razem.

 

M.K.: Bardzo dziękuję za rozmowę!

 

Lesław: Dziękuję i ja!

 

 

Na zakończenie... TEKST NA TAPECIE: „To samo miejsce" (Komety)

 

Na tapecie: „To samo miejsce", zespołu Komety – mój ulubiony tekst Twojego autorstwa. Proszę Cię o napisanie (jeśli pamiętasz), o historii, okolicznościach, powstania tego tekstu. Tzn. jak się pisało?, jakie inspiracje? czy miałeś jakieś trudności?, jak było z akceptacją tekstu przez zespół? co mówili pierwsi słuchacze?, itd., itp.

 

"TO SAMO MIEJSCE" (sł. Lesław Strybel)

 

Ucieczka na drugi koniec miasta

Inny widok z innego okna

Mieszkasz niedaleko wyścigów

Mieszkasz niedaleko lotniska

 

Metrem na drugi koniec miasta

Inny widok z innego okna

Już kiedyś tutaj byłem

Kiedy jeszcze Cię nie znałem

 

To samo miejsce

Inna dziewczyna

To samo miejsce

Sierpniowy wiatr

To samo miejsce

Inna dziewczyna

To samo miejsce

Zupełnie inny świat

 

Wiatr we włosach

Smutek w niebieskich oczach

W cieniu wysokich bloków

Mogę Cię tylko rozczarować

 

To samo miejsce

Inna dziewczyna

To samo miejsce

Sierpniowy wiatr

To samo miejsce

Inna dziewczyna

To samo miejsce

Zupełnie inny świat

 

KOMENTARZ Lesława: Słowa napisałem wiosną 2005 podczas nagrywania płyty "Via Ardiente". Mają one charakter autobiograficzny. Akcja rozgrywa się na warszawskim Służewie latem 2000. Koledzy z zespołu nie protestowali.

 

19 sierpnia 2019

Michał Kozłowski - tekstydopiosenek.pl © 2019 • Created with WebWave

zawodowe teksty piosenek - pisanie tekstów piosenek - songwriting

 

warsztaty tekściarskie - nauka pisania tekstów piosenek